Pyrkon 2017

Dziś słowa geeknerd, fandom stają się co raz popularniejsze. Popkultura zaczyna przenikać się z nauką, wchodzić pod strzechy. Komiks, fantastyka czy science – fiction tworzą własne toposy. Nie są już jedynie odbiciem inspiracji bogatą historią ludzkości. Same stają się, powoli acz konsekwentnie, częścią kulturowego dorobku cywilizacji Zachodu. 

Trend ten widać w miejscach takich jak Pyrkon. Kiedy po raz pierwszy odwiedziłem, wówczas jeszcze, konwent fantastyki był on nazywany dużą imprezą, która przyciągała do pamiętnej szkoły na Łozowej ok. 400 osób. Dziś Pyrkon odwiedza grubo ponad 30 tysięcy ludzi 🙂 Przeszliśmy – jako członkowie fandomu, miłośnicy fantastyki i łowcy smoków długą drogę. Postrzegano nas jako sekciarzy, dziwaków, życiowych nieudaczników – marzycieli. Teraz, kiedy przechadzam się korytarzami poznańskich targów i mam niepowtarzalną okazję uwieczniać na zdjęciach to, co dzieje się wokół mnie – serce rośnie mi z dumy. Wiem bowiem, że ludzie wokół mnie odwiedzili Pyrkon bo uważają, że jest to wspaniałe miejsce do spędzania czasu i dobra okazja do poznania wielu ciekawych ludzi. Większość konwentowiczów jest dumna ze swojego hobby, inni ściągają na targi po raz pierwszy bo zachęca ich pozytywna energia tych wszystkich, którzy już od jakiegoś czasu zanurzeni są w fantastycznych światach.

Tak właśnie, napędzany przez jednych i drugich Pyrkon najpierw stał się dużym, a teraz ogromnym wydarzeniem. Jest dziś inny niż lata temu na Łozowej, ale lepszy moim zdaniem bo więcej w nim werwy, więcej pozytywnej energii, więcej ludzi, którzy rozumieją się bez słów mimo, że często widzą się pierwszy raz w życiu.

2 Replies to “Pyrkon 2017”

  1. Dużo mnie tu xD Deadpool rządzi!

Dodaj komentarz